Lech Pijanowski
"Kino" 1968, nr 2
Najpierwsze jest to, co jest najpewniejsze: "Żywot Mateusza" można odczytywać różnie, jego sens dzieje się między ekranem a fotelami w kinowej sali, nie tylko na ekranie. Jestem tylko jednym z odbiorców - nie chcę tego, co sam zobaczyłem w filmie, uważać za jego wykładnię; inni mogą zobaczyć i więcej, i coś innego.
Konrad Eberhardt
"Film" 1968, nr 7
Ta przedziwna historia została zrelacjonowana na ekranie urzekająco czystym, klarownym językiem filmowym, ale trzeba tu od razu mocno podkreślić, że ta czystość nie ma absolutnie nic wspólnego z estetyzmem, z wylizaniem kadrów, z fotograficznym efekciarstwem. Odnosi się wrażenie, że twórcy filmu patrzą na świat oczami Matisa...
opracowanie: Danuta Karcz
"Kino" 1968, nr 8
Przedstawiamy Czytelnikom materiał z przedpremiery filmu Witolda Leszczyńskiego „Żywot Mateusza”.
Nowy film Stefana Schabenbecka
"Magazyn Filmowy" 1968, nr 18
Mała postać człowieka na tle gigantycznych schodów. Człowiek z wolna zaczyna się wspinać po stopniach... Ta postać symbolizuje trudne, pełne przecież ciągłego "wspinania się" życie ludzkie — powiedział reż. S. Schabenbeck.